Używasz przestarzałej przeglądarki internetowej. W związku z czym strona może wyświetlac się nieprawidłowo.

Uaktualnij przeglądarkę do nowszej wersji lub rozważ zainstalowanie alternetywnej:

Chrome    FireFox    Opera

 

Masz pytania? Zadzwoń: +48 605-761-928

Zobacz nasze filmy na kanale YouTube:  

Aktualności

Czy wełna mineralna jest bardziej naturalna od styropianu?

11

WRZ

zdjecie

2013

Często wełna jest postrzegana jako produkt naturalny, a więc lepszy od styropianu, który jest tworzywem sztucznym.

Ja się kieruję bardzo prostą zasadą, wg której wystarczy spojrzeć na skład. Jeśli widzimy w nim nic nie mówiące nam nazwy to prawdopodobnie oznacza to, że są to związki chemiczne. Ja nie mam wykształcenia chemicznego, więc od razu wyłapuję dziwnie brzmiące związki i jako że są mi nieznane podchodzę do nich z dużą ostrożnością. To, że nie można być ekspertem we wszystkich dziedzinach nie oznacza, że musimy być głupi.

Przykład:

  • wełna mineralna – wełna kojarzy się z futrem owiec, a mineralna dodatkowo oznacza naturalne pochodzenie – czyli na tak
  • styropian – inaczej spieniony polistyren – i tu odczuwam pustkę w głowie i zasięgam porady w „googlu” po czym utwierdzam się w przekonaniu, że jest to związek chemiczny – czyli na nie


Dodatkowo warto zwracać uwagę na cenę. Im więcej chemii tym produkt jest tańszy.

Tu należą się pochwały, ale specjalistom od marketingu w firmach produkujących wełnę mineralną. Tak właśnie, na zasadzie tworzenia pozytywnych skojarzeń, postępują też producenci innych wyrobów. „Skóra ekologiczna” brzmi o wiele lepiej niż „sztuczna skóra”, a w zasadzie należałoby powiedzieć po prostu: tworzywo sztuczne. Nawet określenie „wata szklana” zamiast wełna mineralna brzmi gorzej. Na szczęście, nie wszyscy dają się na to „złapać”:

Wełna mineralna z owcami i ich runem oprócz nazwy nie ma nic wspólnego. Tak nawiasem mówiąc, to wszystko, co nas otacza to związki chemiczne – jedne są pochodzenia naturalnego inne nie. I nie zawsze te pochodzenia naturalnego są dla nas błogosławieństwem, często są bardzo zjadliwymi truciznami. Nie chodzi mi oczywiście akurat o wełnę mineralną, ale bez procesów chemicznych też by nie powstała.

W ogóle mamy obecnie modę na „ekologiczne” produkty, źródła energii itp. Sprytnie wykorzystują to specjaliści od handlu i reklamy, nawet jeśli ich towar nie jest wcale tak jednoznacznie „proekologiczny”.

Sformułowania z użyciem słów „materiał naturalny” wpływa na naszą podświadomość. Automatycznie mózg „generuje” eko lub bio. Słowa powszechne w obecnym świecie od papieru toaletowego po paliwo. Wszystko co jest naturalne, a więc eko lub bio, ma przewagę nad tym co takiego przedrostka nie posiada. Takie przekonanie wyrobili w nas marketingowcy. Większość z nas nawet w to wierzy. Ale czy tak jest naprawdę? Czy wełna mineralna jest bardziej naturalna czyli proekologiczna od styropianu? Na pierwszy rzut oka tak. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę fakt, że do wyprodukowania 1 kg wełny potrzeba nieporównywalnie więcej energii niż do uzyskania 1 kg styropianu, to wełna już nie jest taka doskonała. I co z wełną, która pyli a ludzie to wdychają?

Jarosław Antkiewicz

Oryginalny artykuł na stronie: www.budujemydom.pl